Z perspektywy społeczności lub pracodawcy pewnie wolelibyśmy by sygnalista ujawnił swoją tożsamość nadając tym samym wiarygodności swojemu zgłoszeniu. Anonimowe zgłoszenia mogą bowiem zdaniem pracodawców zmniejszać poczucie odpowiedzialności i zachęcać do fałszywych zgłoszeń. Jednakże z punktu widzenia sygnalisty są sytuacje, w których ujawnienie tożsamości może być równoznaczne z narażeniem się na utratę pracy – głównego źródła dochodu, a w konsekwencji prowadzić do problemów zawodowych i rodzinnych. Niewątpliwie biorąc pod uwagę interes publiczny lepiej jest jeśli sygnalista zgłosi informację, niż gdyby o niej nie sygnalizował. Konsekwencje braku informacji o nielegalnych lub nieuczciwych praktykach mogą być bardzo poważne łącznie z zagrożeniem życia, zdrowia oraz stratami finansowymi i wizerunkowymi.

Czym jest anonimowość?

Zgodnie ze słownikiem języka polskiego PWN anonimowy to taki który „nie ujawnia swego nazwiska lub nieznany z nazwiska” oraz „taki, którego autor lub sprawca nie jest znany”. Przy zgłaszaniu nieprawidłowości anonimowość oznacza dwie rzeczy:

  1. możliwość dokonania zgłoszenia bez ujawniania swojej tożsamości (w tym podawania danych kontaktowych);
  2. niemożność zidentyfikowania autora zgłoszenia przez osoby będące odbiorcami zgłoszenia.

Z anonimowością mamy do czynienia wtedy gdy nikt nie wie kim jest osoba, która dokonała zgłoszenia (za wyjątkiem samego sygnalisty rzecz jasna). Inaczej jest w przypadku ochrony poufności tożsamości kiedy odbiorca zgłoszenia wie kto dokonał zgłoszenia, a tożsamość sygnalisty nie może zostać ujawniona bez wyraźnej jego zgody (z wyjątkami).

Zgodnie z powyższą definicją nie w każdym przypadku możliwe jest dokonanie zgłoszenia anonimowego, gdyż opisanie okoliczności faktycznych naruszenia w taki sposób, by nie ujawnić swojej tożsamości nie zawsze może być realne np. kiedy kradzież miała miejsce w obecności osoby zgłaszającej, przy czym z harmonogramu czasu pracy wynika, że na danej zmianie w miejscu kradzieży mogły być tylko dwie osoby. W takiej sytuacji potencjalny sygnalista ma tylko dwa wyjścia, albo zgłosić naruszenie ze świadomością, że jego tożsamość zostanie zidentyfikowana lub nie zgłaszać naruszenia wcale.

Przy czym pamiętać należy, że anonimowy sygnalista nie jest chroniony przez prawo dopóki nie zostanie zidentyfikowany lub on sam nie ujawni swojej tożsamości. Jeśli sygnalista zgłosi nieprawidłowość anonimowo, a następnie spotka się ze strony pracodawcy z działaniami odwetowymi należy uznać, że (zgodnie z regulacjami unijnymi) wystarczy, by sygnalista udowodnił fakt dokonania zgłoszenia i poniesienia z tego tytułu negatywnych konsekwencji by przerzucić na pracodawcę ciężar dowodu w zakresie wykazania, że działania odwetowe nie były konsekwencją dokonanego zgłoszenia. W przeciwnym razie należałoby uznać, że negatywne konsekwencje dokonania zgłoszenia bez ujawniania tożsamości powinien ponieść sygnalista – co jest z względów oczywistych niedopuszczalne.

Czy dyrektywa wymaga anonimowości?

Dyrektywa w sprawie ochrony sygnalistów nie wymaga by państwa członkowskie zobowiązały podmioty sektora prywatnego i publicznego do umożliwienia anonimowego zgłaszania nieprawidłowości w ramach procedur sygnalizacyjnych i podejmowania w związku z tym działań następczych. Jednakże taką decyzję mogą podjąć same państwa członkowskie.

Podstawowym środkiem zapobiegającym działaniom odwetowym zgodnie z dyrektywą jest ochrona poufności tożsamości osoby dokonującej zgłoszenia podczas trwania procesu dokonywania zgłoszenia i w toku postępowań wyjaśniających. Polega ona na tym, że możliwość ujawnienia tożsamości osoby dokonującej zgłoszenia jest możliwa albo gdy sygnalista się ujawni, albo gdy jest to konieczne zgodnie z prawem Unii lub prawem krajowym. Złamanie zasady poufności tożsamości sygnalisty powinno wiązać się z sankcją karną.

Z kolei osoby, które dokonały anonimowego zgłoszenia informacji zgodnie z dyrektywą, a następnie zostały zidentyfikowane i doświadczyły działań odwetowych, kwalifikują się do objęcia ochroną przewidzianą dyrektywie. Co więcej procedury dotyczące rozpatrywania zgłoszeń wewnętrznych powinny zakładać należytą staranność w zakresie podejmowania działań następczych wobec zgłoszeń anonimowych. Oznacza to, że anonimowość zgłoszenia nie może powodować, że będzie ono traktowane mniej poważnie. Niezależnie od tego czy zgłoszenie jest anonimowe, czy nie, podmiot zobowiązany (pracodawca, właściwy organ) ma obowiązek co najmniej dwukrotnie skontaktować się z sygnalistą. Najpierw w ciąg 7 dni od otrzymania zgłoszenia w celu  potwierdzenia jego otrzymania. A następnie w ciągu 3 miesięcy od potwierdzenia otrzymania zgłoszenia w celu przekazania informacji zwrotnej na temat podjętych działań następczych i ich uzasadnienia. Zauważyć należy, że dzisiejsze rozwiązania techniczne nie stoją na przeszkodzie zwrotnego skontaktowania się z anonimowym sygnalistą przy zachowaniu bezpieczeństwa danych i poufności informacji.

Wnioski

Minimalny zakres bezpieczeństwa sygnalisty przeciw działaniom odwetowym wyznacza ochrona poufności jego tożsamości. Jeśli pracodawca jest w stanie zagwarantować, że sygnaliści, którzy działając w dobrej wierze zgłaszając nielegalne lub nieuczciwe praktyki, nie poniosą szkody z tego tytułu – anonimowe zgłaszanie nieprawidłowości jest mniej uzasadnione. Dobrym rozwiązaniem dla firm może być korzystanie z usług podmiotu zewnętrznego, który otrzymywałby oraz anonimizował zgłoszenia, następnie przekazując pracodawcy.

Podobny wniosek można przenieść na poziom państwa. Jeśli system prawny danego państwa jest słaby i zapewnienie skutecznego mechanizmu ochrony sygnalistów może być problemem, zezwolenie na anonimowe zgłaszanie nieprawidłowości powinno zostać rozważone.